Większość właścicieli psów nie widzi nic złego w lekkich nylonowych kagańcach. Do niedawna nawet Astro miał taki kaganiec. Na szczęście praktycznie go nie używaliśmy.
Nylonowe kagańce były używane do unieruchomienia pyska psa przy operacjach weterynaryjnych. Nikt do tej pory nie używał ich w życiu codziennym - i bardzo dobrze.
Za pomocą takiego kagańca możemy nawet zabić naszego psiaka. Zwłaszcza jeśli np. biegnie przy rowerze z założonym kagańcem.
Pies chłodzi się jedną drogą - przez pysk. Jeśli pysk będzie unieruchomiony i szczelnie zamknięty, zwierzę traci możliwość chłodzenia organizmu. A stąd już niedaleka droga do udaru cieplnego, a nawet śmierci organizmu.
Moim zdaniem, nie powinno się w ogóle produkować tego typu kagańców. Jak widać producenci nie myślą ani trochę o zdrowiu naszych zwierząt.
Kamionka o/Rzeszów 26/05/2018, Cacib
8 lat temu
